Barbara Świderska

Pani Barbara mieszka w malowniczo położonej wiosce Jelna, znajdującej się blisko trasy Nowy Sącz–Gródek. Mijając sklep spożywczy, natrafiamy po prawej stronie głównej drogi na stary drewniany mostek – to właśnie droga do domostwa pani Świderskiej. Pięknego starego domu strzeże uroczy pies o imieniu Juhas. Nieopodal znajduje się mały staw, okolony dywanem kwiatów. Najistotniejszym elementem otoczenia domu jest stary młyn. Pani Barbara pamięta czasy, kiedy jeszcze jako dziecko mieszkała po sąsiedzku, to w domu rodzinnym jej męża mełło się mąkę. Jest on teraz nieczynny, ponieważ drewniane koło zepsuło się. W środku widać ślady pożaru, jaki strawił obiekt. Na belce widnieje data 1908, lecz nie do końca wiadomo, czy to data remontu po nieszczęściu, czy data wybudowania młyna. Dawniej w okolicy znajdowało się siedem młynów, tym bardziej chciałoby się zachować tę zanikającą tradycję.
Pani Barbara dobrze pamięta, jak jej mama piekła chleb. Wypiekiem zajmowała się także jej teściowa, która prowadziła koło gospodyń wiejskich w Jelnej. Na początku obawiała się, czy sprosta trudnemu zadaniu zrobienia rozczynu, który jest podstawą chleba, ale wykształcenie gastronomiczne, jak i namowy rodziny skłoniły ją do podtrzymywania tej tradycji. Aby chleb był dobry, potrzeba również w prawidłowy sposób wyrobić ciasto, aby dobrze odchodziło od ręki. Trzeba także pozbyć się wszelkich grudek, pani Barbara często dodaje otręby, czasem nasiona słonecznika, siemienia lnianego, sezamu. Podglądanie najpierw swojej mamy, a później teściowej i wreszcie własna praktyka sprawiły, że owocem pracy jest przepyszne pieczywo domowe. Jest ono wyrabiane z mąki, którą państwo Świderscy otrzymują, oddając własne zboże z 11ha pola do drewnianego młyna na Podolu, za Gródkiem. Chleb jest wypiekany raz w tygodniu, zwykle w piątek. Dawniej pieczono w koszykach, teraz pani Barbara używa metalowych blaszek. W dużym kaflowym piecu, stanowiącym serce pięknego domu, piecze się około 4-5 bochenków. Dawniej piekło się także smaczne podpłomyki. Pani Barbara najbardziej lubi smak świeżo upieczonego chleba posmarowanego własnym masłem (w gospodarstwie hoduje się także konie i krowy).
Wypiek pieczywa nie jest źródłem dochodu pani Świderskiej, jednak wyraziła ona chęć udziału w festiwalach, gdzie mogłaby zaprezentować swoje wyroby, a także w warsztatach, w których uczestnicy mogliby zapoznać się z techniką wyrobu chleba oraz urokami starego młyna. Byłoby to jednak możliwe tylko wtedy, kiedy pani Barbara dysponuje wolnym czasem (soboty i niedziele).
Pani Barbara dobrze pamięta, jak jej mama piekła chleb. Wypiekiem zajmowała się także jej teściowa, która prowadziła koło gospodyń wiejskich w Jelnej. Na początku obawiała się, czy sprosta trudnemu zadaniu zrobienia rozczynu, który jest podstawą chleba, ale wykształcenie gastronomiczne, jak i namowy rodziny skłoniły ją do podtrzymywania tej tradycji. Aby chleb był dobry, potrzeba również w prawidłowy sposób wyrobić ciasto, aby dobrze odchodziło od ręki. Trzeba także pozbyć się wszelkich grudek, pani Barbara często dodaje otręby, czasem nasiona słonecznika, siemienia lnianego, sezamu. Podglądanie najpierw swojej mamy, a później teściowej i wreszcie własna praktyka sprawiły, że owocem pracy jest przepyszne pieczywo domowe. Jest ono wyrabiane z mąki, którą państwo Świderscy otrzymują, oddając własne zboże z 11ha pola do drewnianego młyna na Podolu, za Gródkiem. Chleb jest wypiekany raz w tygodniu, zwykle w piątek. Dawniej pieczono w koszykach, teraz pani Barbara używa metalowych blaszek. W dużym kaflowym piecu, stanowiącym serce pięknego domu, piecze się około 4-5 bochenków. Dawniej piekło się także smaczne podpłomyki. Pani Barbara najbardziej lubi smak świeżo upieczonego chleba posmarowanego własnym masłem (w gospodarstwie hoduje się także konie i krowy).
Wypiek pieczywa nie jest źródłem dochodu pani Świderskiej, jednak wyraziła ona chęć udziału w festiwalach, gdzie mogłaby zaprezentować swoje wyroby, a także w warsztatach, w których uczestnicy mogliby zapoznać się z techniką wyrobu chleba oraz urokami starego młyna. Byłoby to jednak możliwe tylko wtedy, kiedy pani Barbara dysponuje wolnym czasem (soboty i niedziele).
oprac. Magdalena Kowalczyk, 2008 r.
Kontakt
Barbara Świderska – pieczywo tradycyjne
Jelna 33
tel. 18 441 75 87
Zobacz galerie zdjęć
Barbara Świderska »Wydarzenia

Szlak Tradycyjnego Rzemiosła na Facebooku!
Zobacz, dodaj do ulubionych stron i bądź na bieżąco! Powiadom swoich ...Twórcy

Antonina Lubera
W rodzinie pani Antoniny kobiety przędły len od wielu pokoleń – zajmowała ...
Teresa Rusnak
Pani Teresa jest osobą niezwykle wszechstronną: tka, haftuje i maluje na ...
Helena Kufta
Pani Helena haftuje stroje ludowe, obrusy i serwety, wykonuje koronki ...Rzemiosła

garncarstwo
Garncarstwo to dyscyplina wymagająca wielu umiejętności. Do jej wykonywania ...
kowalstwo
Po uwłaszczeniu chłopów w Małopolsce w 1848 roku znacznie poprawiła się ...
plecionkarstwo
Koszykarstwo, wiklinarstwo, plecionkarstwo, to zajęcie bardzo stare, już w ...












































